Kamienica pod numerem trzydzieści jeden: pamięć pensjonatu
Pod numerem trzydzieści jeden przez dziesiątki lat mieszkali kuracjusze. Po pensjonacie zostały klamki, lustro w sieni i kilka zwyczajów.
Rzeczy, które przetrwały
Podczas remontu odkryliśmy, że pod warstwami farby na ścianie holu zachował się pas ciemnej tapety w drobne kwiaty. Zostawiliśmy go za szkłem, obok wieszaków, żeby każdy, kto zdejmuje płaszcz, mógł chwilę postać przed czymś starszym od siebie. Pasek został przy wejściu.
Najlepiej zachowało się lustro w sieni, ciężkie, w drewnianej ramie, w którym podobno każdy gość poprawiał kapelusz przed spacerem do parku. Dziś poprawiają w nim szaliki, a czasem uśmiech przed wejściem do sali gry. Mosiężne klamki przy drzwiach też są oryginalne i lśnią od dłoni.
Resztę kamienicy zostawiliśmy taką, jaka była: ściany nie zostały wyrównane, a pod listwą przy podłodze widać jeszcze ślad dawnych szafek.

Co zostało po lokatorach
Zwyczaje
Z pensjonatu wzięliśmy zwyczaj podawania herbaty po kolacji, w dzbanku, nie w torebkach. Z pensjonatu pochodzi też godzina dwudziesta trzecia, o której kończą się rozmowy w holu; dawni kuracjusze musieli być w łóżkach przed północą, żeby następnego dnia dobrze znosić zabiegi.
Czego nie wiemy
O wcześniejszych właścicielach wiemy niewiele. Na strychu znaleźliśmy księgę meldunkową z nazwiskami kuracjuszy, ale większość wpisów jest nieczytelna. Gdyby ktoś z Państwa pamiętał, kto prowadził pensjonat i jak się tu żyło, bardzo prosimy o wiadomość: dopiszemy to do księgi gości.
Dziś dom jest lokalem dla dorosłych, ale zdarza się, że wchodzi dawny kuracjusz i pyta o pokój na piętrze, w którym mieszkał. Opowiadamy mu wtedy, co mieści się na parterze, i podajemy herbatę.
W planach jest jeszcze jedna rzecz: tablica w holu z krótką historią domu. Szukamy fotografii pensjonatu i starych widokówek z ulicy Kościuszki. Kto ma coś takiego w szufladzie, niech przyniesie; skopiujemy i oddamy z podziękowaniem, a oryginał wróci do właściciela po zrobieniu odbitki.
Gdy tablica będzie gotowa, zawiesimy ją obok lustra w sieni i damy znać na stronie.