Aksamitny Salon
Dom

Otwarcie sezonu: kuracjusze wracają, zasłony wracają na swoje miejsce

Kiedy do miasta wracają kuracjusze, w salonie też zmienia się rytm. Dłuższe kolacje, pełne stoły i zasłony z weluru wiszące po letnim praniu.

Sezon

Jak dom przygotowuje się na turnus

Na tydzień przed sezonem Konrad Kowalewski zamyka salę na jeden dzień i razem z zespołem sprawdza wszystko, co ma wiedzieć gość, gdy otworzy drzwi: czy sukno jest napięte, czy koło ruletki obraca się bez oporu, czy rączki foteli nie skrzypią. To dzień bez gości i bez muzyki, za to z mnóstwem kurzu i kawy.

Zasłony wracają z pralni, krupierzy ćwiczą rozdanie z zamkniętymi oczami, a Olga Krajewska układa pierwszą listę rezerwacji. Szefowa kuchni urządza próbną kolację dla zespołu i dopiero po niej decyduje, które dania zostają na sezon.

Ostatnim punktem przygotowań jest przejście po sali z latarką, żeby sprawdzić, czy żaden żeton nie został pod fotelem.

Przytulne wnętrze salonu z fotelami i ciepłym oświetleniem

Co się zmienia, a co nie

Rytm tygodnia

W sezonie dodajemy jedną rzecz: wcześniejszą kolację. Kuracjusze po zabiegach chcą zjeść szybko i iść spać, więc kuchnia już o szesnastej trzydzieści ma gotową zupę dnia. Stoły otwieramy o osiemnastej, jak zawsze, ale w poniedziałki i wtorki sala bywa wtedy prawie pełna.

Czego nie zmieniamy

Nie zmieniamy zasad. Wstęp tylko dla pełnoletnich, dokument przy drzwiach, żetony bez wartości, żadnych zakładów i żadnej gry w internecie. Te sprawy są ustalone raz na zawsze i ani turnus, ani sezon ich nie rusza.

Jeśli planują Państwo przyjazd na dłuższy pobyt, warto zarezerwować pierwszy wieczór z wyprzedzeniem. Wtedy hostessa przygotuje miejsce przy oknie i krótko opowie, co dzieje się w lokalu danego dnia.

Pierwszy turnus sezonu przyniósł też niespodziankę: kilkoro gości, którzy bywali tu przed rokiem, przyjechało z własną talią i poprosiło o rozdanie na pamiątkę. Krupierka rozdała kilka kart, a potem poprosiła, by talia wróciła do pudełka, bo reguły lokalu są jedne dla wszystkich.

Dla nowych gości przygotowaliśmy w holu krótką kartkę z planem tygodnia, żeby od pierwszego wieczoru wiedzieli, kiedy przyjść na turniej.